faktura Mrzeżyno kredyty mieszkaniowe
— Zmężniałeś — powiedział.
— Może... Czemu nosisz rękawiczkę?
— Skakałem z pociągu, chcieli mnie zabić. Ale ja zabiłem ich wszystkich później.
— Co robiłeś?
— Nie pytaj, żyłem. Czy pójdziesz ze mną?
— Pójdę.
Kradliśmy zaparkowane samochody, tak jak przedtem gwałciliśmy dziewczyny: co dzień i lekką ręką. Upajaliśmy się pędem, póki starczyło benzyny. Mój wódz uczył mnie nowych chwytów, nowych izmaków i nowego ognia, smakowaliśmy szybkość jeszcze dokładniej i dociekliwiej niż kobiece ciało. Uchodziliśmy przed pościgiem dzięki szybkim skrętom i poślizgom, choć kosiliśmy młode drzewa. Porzucaliśmy wóz i zapadaliśmy w leśne ostępy, aby znów wrócić do miasta.
— Nauczyłem cię wszystkiego — powiedział mój mistrz. — Mogę cię uczyć dalej i dalej, ale też musisz dalej iść za mną.
— Dokąd mam iść?
— Zobaczysz.
— Chcę wiedzieć! -—? Zobaczysz.
wózki widłowe Tani Hosting Banery Toruń